czy raty kredytów hipotecznych będą wyższe
Raty kredytów hipotecznych mogą być wyższe nawet o 1000 zł
27 listopada 2021
Kiedy tarcza antyinflacyjna wejdzie w życie
Kiedy tarcza antyinflacyjna wejdzie w życie?
29 listopada 2021
Ceny najmu mieszkań

Ceny najmu mieszkań znów w górę

Coraz wyraźniej w ostatnich tygodniach widać wzrost cen na rynku najmu mieszkań. W ocenie ekspertów rynku nieruchomości wynikiem tego jest m.in. powrót na uczelnie studentów, zmiana trendów wśród millenialsów, a także duża ilość obcokrajowców. Rosną również oczekiwania właścicieli lokali, którzy podnoszą ceny najmu, ponieważ chcą pokryć koszty inflacji, a także rosnącego oprocentowania spłacanych kredytów hipotecznych. 

Pandemia uderzyła w wynajmujących

Pierwsze ruchy rządu podczas pandemii koronawirusa polegające na wszelakich lockdownach, restrykcjach, ale także sama niepewność konsumentów i firm, spowodowały, że rynek najmu mieszkań na terenie całego kraju lekko się załamał. Stały za tym m.in. zamknięte uczelnie, nauka i praca zdalna, które doprowadziły do znacznego zmniejszenia się popytu na lokale mieszkalne głównie w dużych miastach. Po kilku miesiącach trzymania sztywnych cen ofertowych, wielu właścicieli nieruchomości zdecydowało się na obniżenie cen, aby tylko wynająć puste mieszkania. W niektórych lokalizacjach spadki przekroczyły nawet 20 proc.

Niekiedy, gdy mieszkanie zakupione pod wynajem finansowane było kredytem hipotecznym, właściciele nie tylko nie zarabiali na najmie, ale także dokładali do kredytu. Eksperci rynku zgodnie twierdzili, że jest to jedna z konsekwencji pandemii koronawirusa i niepewności zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców, którzy do czasu zastosowania tarcz antykryzysowych nie wiedzieli, czego mają oczekiwać w kolejnych miesiącach. Rosła także obawa przed masowymi zwolnieniami. 

Stagnacja na rynku najmu trwała do wakacji, a może nawet jesieni tego roku, bo to właśnie w ostatnich tygodniach możemy zaobserwować pierwsze podwyżki cen najmu. Przede wszystkim w dużych miastach.

Ceny najmu mieszkań znów w górę

Z październikowych danych serwisu Bankier wynika, że najmocniej wzrosły w ostatnim miesiącu ceny kawalerek o powierzchni nieprzekraczającej 38 metrów kwadratowych w takich miastach, jak Poznań, Bydgoszcz, Wrocław i Szczecin. Ostatnie dwa lata pokazują, że w przypadku tego ostatniego miasta wzrost cen odnotowano na poziomie bliskim 25 proc. W Poznaniu, Łodzi i Bydgoszczy wzrost ten sięgnął 10 proc. We Wrocławiu zaś o 9 proc.

Także gdański rynek najmu mieszkań zanotował skok w tym okresie i z październikowego odczytu serwisu Otodom wynika, że w ubiegłym miesiącu ceny były najwyższe od lipca 2019 r. W przypadku Wrocławia średnia cena najmu wynosi już 2400 zł, przez co stolica Dolnego Śląska jest drugim po Warszawie miastem o najwyższej cenie najmu mieszkań o tej powierzchni.

Najtańszy kredyt hipoteczny? Sprawdź bezpłatnie oferty banków z całej Polski

Bankier zwraca dziś także uwagę na to, że w tym samym czasie potaniały zaś mieszkania o dużych metrażach. W przypadku Łodzi nawet o 10 proc. W stolicy zaś odnotowano trend odwrotny. Lokale mieszkalne o powierzchni przekraczającej 60 metrów kwadratowych podrożały średnio o 4,5 proc., co w skali roku przełożyło się nawet na 16-procentową podwyżkę.

Za popytem na rynku najmu mieszkań stać ma przede wszystkim powrót studentów na uczelnie, pokolenie millenialsów, którzy decydują się na “samodzielność” oraz obcokrajowców, głównie Ukraińców. W przypadku drugiej grupy – na co zwraca uwagę dziś Bankier – zmianę trendu wymusiła poniekąd sama pandemia.

– Popyt na wynajem mieszkań rzeczywiście wzrósł. Studenci wrócili na uczelnie, ale widoczny jest również inny trend. Na wynajęcie mieszkania decyduje się coraz więcej osób z pokolenia tzw. millenialsów. To zjawisko przyspieszyła zwłaszcza pandemia. Dużą część najmu zagospodarowują także cudzoziemcy, w tym pracownicy z Ukrainy, którzy wynajmują mieszkania w kilka osób – komentuje najnowsze odczyty Mariusz Kurzac, dyrektor zarządzający w Cenatorium cytowany dziś przez portal Bankier.

Kurzac dodaje przy tym, że także z jego obserwacji wynika, iż wzrost cen najmu dotyczy właśnie mniejszych mieszkań, czego nie widać w przypadku lokali przekraczających swą powierzchnią 60 mkw.

Wzrost cen najmu wymuszony inflacją. Rentowność spadła

Coraz częściej pojawiają się także głosy, że wraz ze wzrostem zainteresowania mieszkaniami na wynajem rosną jednocześnie oczekiwania właścicieli nieruchomości. Po miesiącach obniżek i ogólnego przestoju na tym rynku wynajmujący muszą zacząć w końcu rekompensować sobie spadki zwłaszcza w obliczu wysokich odczytów aktualnej inflacji.

Musimy dodać bowiem, że rentowność najmu mieszkania spadła w ostatnim czasie do poziomu 3-3,5 proc., co jest wynikiem znacznie gorszym niż jeszcze w 2019 roku, gdzie średnie zyski netto na tym rynku wynosiły 5 proc.

Tutaj jednak dobrych wiadomości dla właścicieli mieszkań nie ma Jarosław Jędrzyński z portalu Rynek Pierwotny, który kilka dni temu uznał, że osiągnięcie progu rentowności sprzed pandemii może być wyjątkowo trudne nawet po serii podwyżek czynszów.

– O ile jednak w perspektywie kilku czy kilkunastu miesięcy możemy oczekiwać powrotu stawek czynszów najmu nominalnie do wartości sprzed pandemii w przypadku wszystkich lokalizacji, to pod znakiem zapytania stoi ponowne osiągnięcie poprzedniego poziomu rentowności najmu w okolicach pięciu i więcej procent – prognozuje Jędrzyński.

Wpływ na rentowność z najmu ma przede wszystkim inflacja (6,8 proc. – odczyt z października), a także stale rosnące ceny nieruchomości i samo oprocentowanie kredytów, w przypadku osób posiłkujących się finansowaniem zewnętrznym.

Zdjęcie główne: Pexels

Komentarze są wyłączone.